Festiwal MOST – Warsztaty fotograficzne pod patronatem SONY

Warsztat super ciekawy. Chyba z tego każdy wynosi coś innego. Poza możliwością fotografowania przy użyciu aparatów Sony serii Alpha 7 i porozmawiania z wybitnym fotografem Tomaszem Tomaszewskim, można było wygrać aparat.

 Jednak to czego zabrakło to laptopa i możliwości obejrzenia wykonanych zdjęć na ekranie komputera. Dokonywanie selekcji do konkursu przez podgląd w aparacie było trochę kiepskim rozwiązaniem – omawianie odbywało się na rzutniku SONY.
Na następny raz po prostu trzeba zabrać ze sobą laptopa.
Może trochę o aparacie Sony Alpha 7R (bo takim mi przyszło strzelić parę kadrów)
Nie poczułem tego zachwytu pełną klatką (spodziewałem się że mi dreszcz przejdzie po plecach), zamiast tego dostałem nieergonomiczny, z wyglądu przypominający kompakt, aparat. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Rozmiary i waga to rewelacja i niepodważalny atut. Podgląd przez wizjer (a właściwie to przez mały ekranik OLED) to całkowita padaczka.
Padło takie zdanie od jednego z prezentujących że nie wyobraża sobie powrotu do fotografowania zwykłą lustrzanką – może i ma rację jak się przywyknie do laga z wizjera. Fotografia ruchomych obiektów to traumatyczne i frustrujące doświadczenie i ze wszystkich kadrów nie mam żadnego w ruchu które mam ustrzelone w taki sposób jaki chciałem.
Wspomniana wcześniej ergonomia nie istnieje – pokrętła w bardzo nietypowych miejscach oraz w moim odczuciu trochę zbyt ciężko pracujące (a może to przez kajaki dnia poprzedniego).
Wizjer – dane techniczne mówią że pokrywa 100% kadru jednak po wykonaniu zdjęcia okazuje się że coś mam ekstra na końcu kadru czego nie chciałem (może to moja wina i braku praktyki w używaniu tego wizjera?).
Na duży plus zasługuje SONY i ekipa za stronę techniczną. Wszystko sprzętowo było dopracowane. Rzutniki, prezentacje, materiały promocyjne na TV czy same aparaty po prostu rewelacja. Członkowie zespołu SONY odpowiadali na wszystkie pytania zgodnie z posiadanymi informacjami i nie ściemniali jak czegoś nie wiedzieli.
Mówi się że bezlusterkowce to przyszłość – pewnie mają rację.
A na domiar tego sprzedaż Nikona spada (tego Nikona który ma matryce od SONY)
PS. pozwolono nam zatrzymać kardy SD od SONY 😉
Zostawię sobie miejsce na ewentualne dalsze przemyślenia…